Maraton, nie sprint. O kulisach zdobywania uprawnień doradcy podatkowego

Maraton, nie sprint. O kulisach zdobywania uprawnień doradcy podatkowego

We współpracy z

MDDP

Zawód doradcy podatkowego to prestiż, ale i ogromne wyzwanie, zwłaszcza w świetle ciągle zmieniających się przepisów. Od 1 lipca 2026 r. zmieniła się również formuła samego egzaminu państwowego. O tym, jak wygląda przygotowanie do zawodu, z jakimi kosztami wiąże się zdobycie uprawnień i czy sztuczna inteligencja zabierze doradcom pracę, rozmawiamy z ekspertkami z firmy doradczej MDDP – Anną Misiak, Partnerem w MDDP, doświadczonym doradcą podatkowym, oraz Dominiką Woroszyło, Starszą Konsultantką w Zespole VAT MDDP, która jest w trakcie zdobywania uprawnień.

Redakcja: Pani Dominiko, jest pani obecnie na etapie przygotowań do egzaminu na doradcę podatkowego. Jak wygląda ten proces, biorąc pod uwagę najnowsze zmiany?  

Dominika Woroszyło: Będąc zupełnie szczerą – jestem na początkowym etapie nauki, co jest o tyle specyficzne, że od 1 lipca zaszły zmiany w formule egzaminu. Były one, oczywiście, komunikowane wcześniej, więc nie stały się nagłym zaskoczeniem, ale całkowicie zmieniają podejście do nauki. Najważniejszą nowością jest to, że pytania egzaminacyjne nie są już jawne. Sama nauka to proces długotrwały – przypomina raczej maraton niż sprint, ponieważ zakres materiału jest niezwykle szeroki. Nie obejmuje on wyłącznie ustaw podatkowych, ale również prawo dewizowe, funkcjonowanie organów podatkowych, postępowania podatkowe, kodeks karny skarbowy czy też prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Egzamin ma za zadanie sprawdzić wiedzę kompleksowo, a wyzwaniem jest zarządzanie własnym czasem, by pogodzić merytoryczną naukę z pracą zawodową oraz życiem prywatnym.  

Anna Misiak: Co do kosztów, regulacje są jasne: opłata wstępna to 10 proc. minimalnego wynagrodzenia, opłata za część pisemną wynosi 25 proc., a za część ustną – 35 proc. minimalnego wynagrodzenia. Do tego dochodzi jeszcze oddzielna opłata za sam wpis na listę doradców.  

Redakcja: Pani Anno, na jakim etapie kariery warto pomyśleć o przystąpieniu do tego egzaminu? Czy lepiej zrobić to tuż po studiach, czy po zdobyciu doświadczenia?  

Anna Misiak: Zachęcam do przystąpienia do egzaminu na każdym etapie kariery, niezależnie od tego, czy ktoś jest młodą osobą, czy ma już 10 lub 15 lat doświadczenia w branży. W pracy zawodowej często trafia się do działów specjalizujących się w jednym, wąskim obszarze, np. w podatku PIT, CIT lub VAT. Młodzi pracownicy skupiają się więc na tym, by dobrze realizować zlecone im zadania w tym jednym obszarze, przez co brakuje im czasu, aby w praktyce spojrzeć na całokształt pod kątem różnych aspektów podatkowych. Nauka do egzaminu otwiera zupełnie nowe obszary, uczy dostrzegać powiązania pomiędzy poszczególnymi podatkami, co pozwala znacznie zwiększyć swoje kompetencje, lepiej odnajdywać się w rzeczywistości podatkowej i po prostu szybciej stać się lepszym wsparciem dla klienta.  

Dominika Woroszyło: Zgadzam się – proces uzyskiwania uprawnień można rozpocząć zarówno na początku drogi zawodowej, jak i później, jednak w mojej ocenie zdecydowanie łatwiej przystąpić do egzaminu, mając za sobą kilka lat praktyki. Pracując na projektach, widzimy, jak regulacje funkcjonują w rzeczywistości, mamy do czynienia z orzecznictwem sądów czy wyrokami Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, co znacznie ułatwia zrozumienie przepisów. Oczywiście znam osoby, które zdobyły tytuł tuż po studiach, więc dowodzi to, że jest to osiągalne.  Warto wiedzieć, że doradca podatkowy, podobnie jak adwokat i radca prawny, ma swój kodeks etyki zawodowej oraz możliwość reprezentowania klientów przed organami podatkowymi oraz sądami administracyjnymi, jednak w celu ubiegania się o tytuł nie jest konieczne ukończenie studiów prawniczych. Ta ścieżka zawodowa jest często wybierana również po kierunkach ekonomicznych. Co ciekawe, doradcy podatkowi od niedawna również występują w sądach w togach, które wyróżniają się pięknym, miodowym żabotem.  

Redakcja: Pani Anno, zdobywała pani swoje uprawnienia w 2008 roku. Jak z perspektywy czasu ocenia pani tamten egzamin w porównaniu z tym, z czym kandydaci mierzą się dzisiaj?

Anna Misiak: To było dawno temu! Pamiętam, że na przygotowania wyłączyłam się z pracy na co najmniej trzy tygodnie i uczyłam się dosłownie od rana do wieczora. Wtedy mieliśmy do czynienia z jawną pulą pytań, których było mnóstwo – jeśli dobrze pamiętam, w okolicach tysiąca zagadnień z najróżniejszych obszarów podatkowych. Ponieważ od początku kariery specjalizowałam się w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT), ta część nie stanowiła dla mnie problemu. Ale już podatek VAT czy abstrakcyjna dla mnie, osoby po studiach prawniczych, rachunkowość , stanowiły ogromne wyzwanie, które kosztowało mnie dużo wysiłku.  

Egzamin zdałam za pierwszym razem, ale szczególnie część ustna rodziła olbrzymie obawy. Losowało się 10 pytań z kartek rozłożonych na stole, przed poważną komisją, co było ogromnym przeżyciem emocjonalnym.  

Redakcja: Kiedyś drukowano ustawy, dziś mamy bazy online. Jak obecnie wygląda zaplecze do nauki?  

Anna Misiak: Kiedy ja zdawałam egzamin, miałam mnóstwo wydrukowanych przepisów. Nadal lubię formę papierową, ale przez obecną częstotliwość zmian przepisów dzisiaj podstawą są bazy online, takie jak Lex czy Legalis. Ważnym źródłem jest też strona Ministerstwa Finansów, gdzie można znaleźć umowy międzynarodowe oraz komentarze wydawane do poszczególnych zagadnień.

Dominika Woroszyło: Warto dodać, że MDDP nie zostawia osób ubiegających się o tytuł doradcy podatkowego samych sobie. Funkcjonuje u nas wewnętrzny trzystopniowy system szkoleń, którego zwieńczeniem jest „Akademia Podatkowa 3.0”. Szkolenia przeznaczone są dla pracowników od poziomu konsultanta do starszego konsultanta. W rolę wykładowców wcielają się nasi starsi koledzy, którzy posiadają już tytuł doradcy i chętnie dzielą się wiedzą. Udzielają też bezcennych wskazówek praktycznych, opowiadają o wrażeniach z sali egzaminacyjnej. Są dla kandydatów dużym wsparciem. Przechodzimy tam warsztaty pisania pism procesowych oraz moduły poświęcone wystąpieniom publicznym, co jest kluczowe przed egzaminem ustnym. Dzięki temu na egzamin idziemy z zupełnie innym poziomem pewności siebie.  

Redakcja: Mówimy o gigantycznej wiedzy i ciągłych zmianach. Legislacja wydaje się pędzić bez wytchnienia...  

Anna Misiak: Niestety tak, zmiana to jedyna stała w tym zawodzie. Zmiany przepisów są generalnie systemowe. Przykładowo, przy słynnej reformie uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy, oprócz zmian w samej ustawie o PIP, poszły w ślad za tym zmiany w Ordynacji podatkowej, przepisach o systemie ubezpieczeń społecznych, kodeksie postępowania cywilnego, kodeksie pracy, przepisach o wykroczeniach – a więc w wielu dziedzinach prawa, które mogą być powiązane ze skutkami nowych uprawnień PIP.  A zatem zmianę w jednej ustawie, choćby nie związanej z podatkami trzeba śledzić i ocenić czy nie ma wpływu na podatki.    

Chciałabym podkreślić także, że jako doradcy podatkowi nadążamy za zmianami, na bieżąco je śledzimy. Krajowa Rada Doradców Podatkowych aktywnie uczestniczy w procesie legislacyjnym. Jesteśmy na liście podmiotów, które opiniują projekty aktów prawnych w obszarze podatkowym proponowane przez Ministerstwo Finansów lub inne ministerstwa – każda nowa propozycja trafia do Rady w formie projektu. Jako samorząd doradców podatkowych oceniamy proponowane zmiany z punktu widzenia praktyków: czy mają sens, czy usprawnią działanie systemu, czy raczej będą kolejnym utrudnieniem dla podatników i przedsiębiorców. Staramy się zajmować stanowisko oraz bronić uprawnień podatników jak najwcześniej, także już na etapie prac w Rządowym Centrum Legislacji, czy w parlamencie.  

Redakcja: W obliczu takiego gąszczu informacji, czy czujecie zagrożenie ze strony sztucznej inteligencji? Przecież AI potrafi w sekundę przetworzyć tysiące stron ustaw.  

Anna Misiak: Nie czujemy zagrożenia. Traktujemy AI jako zaawansowane narzędzie, które usprawnia najprostsze czynności, ale nic nie zastąpi ludzkiego myślenia, a na pewno trudno sobie wyobrazić AI w sądzie. Pamiętajmy, że AI bazuje na algorytmach i potrafi „halucynować”, np. powoływać się na wyroki, które nie istnieją. Również w sytuacji, gdy stan faktyczny zostaje opisany w sposób błędny, można uzyskać niewłaściwą poradę. Jako doradcy podatkowi, wspomagając się AI, dalej musimy dokładnie weryfikować otrzymane informacje, a także uważać na zakres tych weryfikowanych. W ramach Krajowej Rady Doradców Podatkowych pracujemy nad praktycznym kodeksem stosowania AI przez doradców, aby ramy jej użycia były jasne, bezpieczne dla doradcy i klienta.

Dominika Woroszyło: Halucynacje AI to realny problem, także na sali rozpraw. W czerwcu tego roku zapadło głośne postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego w tej sprawie (sygn. I FZ 104/26). Sędzia wyłapał, że profesjonalny pełnomocnik posłużył się pismem przygotowanym przez AI. Sztuczna inteligencja wygenerowała błędną argumentację opartą na rzeczywistych orzeczeniach NSA, ale wnioski wyciągnięte przez AI nie odzwierciedlały realnego stanowiska NSA przedstawionego w tychże orzeczeniach. Sędzia wprost zaznaczył w uzasadnieniu, że jeśli klient płaci za usługi profesjonalisty, nie może dochodzić do sytuacji, w której pełnomocnik podaje niesprawdzone, zmyślone przez maszynę argumenty. To pokazuje, że odpowiedzialność i weryfikacja u źródła zawsze będzie po stronie człowieka.  

Redakcja: Kogo w takim razie szukacie do swojego zespołu w MDDP? Jakich kompetencji wymaga ta praca?  

Anna Misiak: Szukamy głównie absolwentów prawa i ekonomii. Kluczowa jest umiejętność analitycznego myślenia oraz odnalezienia się w wymagającym środowisku, w którym często goni nas czas. Bardzo ważne są zdolności komunikacyjne – klient najczęściej nie jest specjalistą od podatków, więc musimy umieć go słuchać i zadawać odpowiednie pytania, by pozyskać wiedzę o całym stanie faktycznym mającym znaczenie dla oceny skutków podatkowych. Do tego dochodzą: sprawność językowa, stylistyka, znajomość języków obcych, , które stają się kluczowe przy klientach zagranicznych lub polskich inwestujących za granica Nasza praca to nie tylko porady ustne, ale przede wszystkim pisanie: w tym opinii podatkowych, wniosków o interpretacje przepisów podatkowych czy skarg. Umiejętność zwięzłego, logicznego przelania wiedzy na papier jest tu niezbędna.  

Redakcja: To praca wymagająca ogromnego skupienia. Jak odpoczywacie po godzinach?  

Anna Misiak: Relaksuję się poprzez nordic walking lub jeżdżąc na rowerze, albo spędzając czas w moim ogrodzie, praca przy roślinach jest dużą odskocznią. Czasami też życie zawodowe i prywatne łączy jedna pasja i tak jest w moim przypadku w kontekście świata iberoamerykańskiego, którego historia, kultura i język są obszarem moich prywatnych fascynacji, a jednocześnie w pracy ze względu na znajomość języka hiszpańskiego rozwijam współpracę MDDP, jedynej firmy z Polski, z Alianza Internacional de Firmas de Abogados (ALL) – stowarzyszenia firm prawniczych z Ameryki Łacińskiej, w ramach którego promujemy Polskę i zachęcamy tamtejszych inwestorów do działalności w naszym kraju.  

Dominika Woroszyło: Dla mnie najlepszym resetem jest aktywność fizyczna. Latem uwielbiam przebywać na świeżym powietrzu – biegam, jeżdżę na rowerze, dużo spaceruję. Co ciekawe, takie dotlenienie mózgu podczas treningu bardzo często podsuwa mi najlepsze rozwiązania skomplikowanych problemów zawodowych klientów, gdy na przykład brakuje dominującej linii orzeczniczej.

Poza tym, podobnie jak Ania, lubię czytać. Oprócz podatków mam w sercu prawo karne, dlatego chętnie sięgam po kryminały. Idąc na studia prawnicze, myślałam o pracy sędziego karnego lub prokuratora, więc zamiłowanie do śledztw mi zostało! Jestem wielką fanką naszej rodzimej autorki, Katarzyny Bondy – niedawno skończyłam „Efekt morza”, książkę inspirowaną głośną sprawą Iwony Wieczorek.  

Alicja Stasiak

Dominika Woroszyło

Starszą Konsultantką w Zespole VAT MDDP

Alicja Stasiak

Anna Misiak

Partner w MDDP