„Nie masz na tym świecie żadnej pewnej rzeczy” – pisał ponad 400 lat temu Jan Kochanowski. Słowa renesansowej fraszki nabierają jednak nowego znaczenia, gdy uświadomimy sobie, że naszą rzeczywistość zdominował polikryzys: nakładanie się na siebie nieprzewidywalnych wydarzeń, których skutków nie da się kontrolować. Jak zbudować karierę, która nie tylko oprze się wstrząsom, ale zyska dzięki ciągłej zmienności?
Wielka polityka i finanse od zawsze były ze sobą powiązane. W czasach renesansu włoscy bankierzy z rodu Medyceuszy finansowali wojny i kupowali królów. Od kondycji monarchii i państw zależały losy zarówno banków, jak i ich klientów. Dlatego błędem byłoby stwierdzenie, że jeszcze nigdy w historii ludzkości finanse nie były tak powiązane z bieżącą sytuacją polityczną. Prawdą jest natomiast to, że świat nie nadąża za lawinowo rodzącymi się kryzysami geopolitycznymi, energetycznymi i technologicznymi, które Nassim Nicholas Taleb nazwał Czarnymi Łabędziami. Czarne Łabędzie zazębiają się, łączą w stada, wzajemnie potęgując swoją siłę. Zjawisko to określono mianem „polikryzysu”, a nazwę spopularyzował historyk gospodarki Adam Tooze. To stan, w którym wiele kryzysów jednocześnie wzmacnia się nawzajem, tworząc efekt większy niż suma części.
I choć w ostatnich dziesięcioleciach świat mierzył się z nieprzewidzianymi sytuacjami, takimi jak choćby kryzys naftowy w latach 70., wojny w Afganistanie czy Iraku, zimna wojna i stagflacja, dziś szczególnie wyraźnie widać, jak wiele różnych zjawisk nakłada się na siebie jednocześnie.
Bezprecedensowa jest prędkość, zasięg i złożoność tych powiązań. Konflikty wojenne mające miejsce w ostatnich latach udowodniły, że finanse są dziś jedną z form uzbrojenia. Sankcje, odcięcie od systemu SWIFT, zamrożenie rezerw banku centralnego czy wycofanie się firm z Rosji – to tylko kilka form nacisku finansowego, którego zadaniem jest osłabienie kraju prowadzącego wojnę.
Głośno jest też o specjalnej usłudze należącej do prezydenta USA firmy Trump Media & Technology Group, która zapewnia jej partnerom finansowym i funduszom inwestycyjnym natychmiastowy dostęp do wpisów Donalda Trumpa na portalu Truth Social. Wystarczy zapłacić 100 tys. dolarów miesięcznie, by podpiąć się pod płatny strumień danych Truth API i móc reagować w czasie rzeczywistym na decyzje amerykańskiego prezydenta dotyczące ceł, ataków i kolejnych pomysłów biznesowych. I choć przedstawiciele Wall Street łapią się za głowy, to właśnie wczesny dostęp do prezydenckich wpisów jest reklamowany jako główny atut usługi, dający bezcenną przewagę finansową.
Gdy dodamy do tego hiperglobalizację, która prowadzi do paraliżu łańcuchów dostaw i kryzysów choćby na rynkach półprzewodników czy ropy i gazu, otrzymujemy pełen obraz środowiska pracy współczesnego analityka.
To sprawia, że osoby pracujące w branży finansów i bankowości muszą nie tylko śledzić wydarzenia polityczne i uwzględniać je w analizach i ocenach ryzyka, ale też modyfikować swoje kompetencje i wiedzę w niespotykanym dotąd tempie. Modele predykcyjne oparte na historycznych danych i stabilnych założeniach już się nie sprawdzają. Dlatego też rodzi się pytanie: jak pokierować karierą w czasach, gdy nie da się z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, co wydarzy się nie tylko za pięć lat, ale nawet za rok?
Obyś żył w ciekawych czasach
Rzekome chińskie przekleństwo o życiu w ciekawych czasach, które w rzeczywistości padło prawdopodobnie z ust XIX-wiecznego angielskiego polityka Josepha Chamberlaina, od lat funkcjonuje jako metafora niestabilności, kryzysów i niepokojów. W historii ludzkości nie znajdziemy raczej czasów „nieciekawych”, bez wojen, zawirowań i kryzysów. Od dziesięcioleci funkcjonowały jednak mechanizmy, które dawały nadzieję na stabilne zatrudnienie i zbudowanie kariery, która daje poczucie zakotwiczenia. Magdalena Ciechomska-Barczak, Prezes Zarządu ING Leasing, zwraca jednak uwagę na to, że nadchodzą czasy, w których niezbędna będzie zmiana spojrzenia na karierę w branży finansowej.
W takim ujęciu nie da się już planować kariery z kilkunastoletnią perspektywą. Trzeba nie tylko zastanowić się, jak uodpornić się na Czarne Łabędzie – odpowiedź na dzisiejsze wyzwania proponuje amerykański ekonomista i filozof Nassim Nicholas Taleb, który w swojej książce „Antykruchość. Jak żyć w świecie, którego nie rozumiemy” przedstawia koncepcję ewolucji i zyskiwania na sile pod wpływem zmienności, błędów i rynkowych wstrząsów. Co to za koncepcja?
Antykruchość w karierze
Nassim Nicholas Taleb zaobserwował, że w obliczu Czarnych Łabędzi nie wystarczy być odpornym. Odporność (resilience) oznacza bowiem zdolność przetrwania wstrząsu i powrotu do stanu wyjściowego. Zauważył, że „nie chcemy tylko przetrwać niepewności, jakoś sobie z nią poradzić. Pragniemy ją przezwyciężyć […]”. Sposobem na pokonanie tego, co niosą ze sobą niepewne czasy jest, jego zdaniem, przeciwieństwo kruchości, czyli antykruchość (antifragility). Według Taleba to coś więcej niż odporność czy wytrzymałość. To zdolność do tego, by dzięki zmienności, stresowi i chaosowi stawać się silniejszym, a nie tylko przetrwać. System kruchy pęka pod wpływem zaburzeń. System odporny je znosi. System antykruchy czerpie z nich korzyść. „Antykruchość zmienia na lepsze”, uważa Nassim Taleb i na kartach swojej książki, która od lat nie znika z list bestsellerów, udowadnia, że zamiast bać się „ciekawych czasów”, warto czerpać z nich korzyść, kryzys traktować jako źródło informacji i przewagi konkurencyjnej, a zamiast załamywać ręce, traktować błędy jako okazję do nauki. Jak zatem przełożyć to na karierę w branży finansowej?
Zmiany na rynku pracy
Budowanie antykruchej kariery, która nie tylko przetrwa zawirowania, ale rozwinie się pod ich wpływem, wymaga nowego spojrzenia na rynek pracy i oceny, na jakich wartościach zależy zarówno pracownikom, jak i pracodawcom. Dodatkowo inne oczekiwania względem pracodawców mają przedstawiciele różnych generacji. Z badań socjologów wynika, że tzw. pokolenie Z, które wchodzi na rynek pracy od drugiej połowy lat 2010, nie nastawia się na wieloletnie zatrudnienie w jednej firmie, jest bardziej skore do zmiany ról w organizacji. Milenialsi, którzy doceniają stabilność, również coraz częściej biorą pod uwagę zmianę pracodawcy. Pokolenie X z kolei oczekuje szacunku dla swojego doświadczenia i najbardziej potrzebuje stabilizacji.
Tymczasem firmy pod wpływem koniunktury, w tym występowania Czarnych Łabędzi, również weryfikują sposoby zarządzania i testują, które procesy nadal działają, a które trzeba pożegnać. Dane z rynku pracy i raporty dotyczące zarobków świadczą tym, że następuje spłaszczanie struktur organizacyjnych i eliminacja kadry kierowniczej średniego szczebla (middle management), a także polaryzacja zadań. Najprostsze z nich powierza się pracownikom zatrudnianym np. projektowo, odpowiedzialnym za powtarzalne procesy. Przykładowo w bankowości spada liczba ofert pracy dla doradców i opiekunów klienta. Jednocześnie rośnie zapotrzebowanie na analityków cyberbezpieczeństwa, ekspertów z obszarów AML, KYC i compliance, a także kadrę zarządzającą, która weźmie na siebie podejmowanie najtrudniejszych decyzji biznesowych: uwzględni niuanse polikryzysu, będzie potrafiła interpretować wyniki finansowe i doradzać w kwestiach inwestowania. Będą przy tym uwzględniać czynniki, których algorytm może nie brać pod uwagę, np. możliwe wprowadzanie ceł czy zmiana cen paliw w wyniku kryzysów geopolitycznych.
Czarny Łabędź napędzany sztuczną inteligencją
W 2022 roku wykluł się kolejny Czarny Łabędź – tym razem o cyfrowym rodowodzie. Organizacja OpenAI udostępniła nieznane dotąd narzędzie: ChatGPT. Upowszechnienie sztucznej inteligencji zrewolucjonizowało rynek pracy. Dotyczy to również finansów i bankowości. Według raportu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) „How is AI changing the way workers perform their jobs and the skills they require?” zawody najbardziej podatne na wpływ automatyzacji i AI to te związane z prowadzeniem prostej księgowości, analiz finansowych czy digitalizacji danych. Algorytm radzi sobie z tym szybciej i taniej. Gdzie zatem leży przewaga człowieka? W kompetencjach, których maszyny wciąż nie potrafią skopiować. Raport OECD jednoznacznie wskazuje, że rośnie popyt na umiejętności menedżerskie, procesowe i społeczne. Ponad 70 proc. ogłoszeń o pracę w takich rolach wymaga dziś przynajmniej jednej kompetencji związanej z zarządzaniem, a ponad połowa – zdolności społecznych i cyfrowych.
Strategie działania
Tworzenie swojej wartości rynkowej w oparciu o doświadczenia z poprzednich dziesięcioleci czy pokoleń to budowanie na niepewnym gruncie. Wąska specjalizacja, niechęć do zdobywania nowych kompetencji, przywiązanie do jednego modelu biznesowego czy jednej branży powodują, że w chwili załamania jednego z elementów łatwo stracić grunt pod nogami.
Strategia sztangi
Strategia sztangi, zaproponowana przez wspomnianego już Nassima Nicholasa Taleba, dotyczy podziału ryzyka. Polega ona na unikaniu średnich, umiarkowanie ryzykownych rozwiązań, takich jak np. pozornie bezpieczny etat na stanowisku średniego stopnia, a zamiast tego oparciu kariery na łączeniu dwóch skrajności: maksymalnego bezpieczeństwa i ryzykownych, innowacyjnych obszarów.
Co to oznacza w praktyce? Koncepcja Taleba sugeruje, że warto rozłożyć zawodowe bezpieczeństwo i ryzyko w proporcji 90:10. 90 proc. bezpieczeństwa można ulokować na pracę w działach, które oparte są na twardych, regulacyjnych fundamentach, takich jak compliance, zarządzanie ryzykiem, audyt wewnętrzny czy AML/ KYC. Pozostałe 10 proc. starań lub umiejętności warto zainwestować w obszary ryzykowne, które mogą przynieść dodatkowe korzyści zawodowe, np. testowanie narzędzi AI, analiza rynków DeFi (zdecentralizowanych finansów, np. kryptowalut). Wysoki potencjał może także stanowić prowadzenie eksperckiego profilu na LinkedIn i wykorzystanie go jako platformy do budowania marki osobistej, która w chwilach zawirowań zaprocentuje.
Kolejne strategie, które wypływają z koncepcji antykruchości, polegają m.in. na dywersyfikacji kompetencji, dbaniu o otwarte możliwości (optionality), uczeniu się na drobnych błędach i wyciąganiu wniosków, by ograniczyć ryzyko poważniejszych konsekwencji, tworzeniu buforu bezpieczeństwa, czy też dbaniu o relacje i networking.
Zdolność szybkiego uczenia się i dostosowywania do zmian technologicznych, rynkowych i regulacyjnych to dziś zdecydowanie jedna z kluczowych kompetencji. Zmienność jest obecnie jedyną stałą – dotyczy zarówno technologii i regulacji, jak też modeli biznesowych. W takich warunkach elastyczność poznawcza pozwala wykorzystywać pojawiające się szanse, od razu reagować na potencjalne ryzyko oraz budować dobrą strategię rynkową, która później daje organizacji ogromną przewagę konkurencyjną - mówi Katarzyna Goniacz-Ferenc, Global Head of Workforce Management, Członek Zarządu, Innocap Poland.
Antykrucha kariera krok po kroku
1. Zadbaj o dywersyfikację kompetencji
Nie buduj kariery, polegając na wąskiej specjalizacji. Analiza danych w połączeniu z wiedzą o regulacjach, geopolityce i podstawach programowania otwiera znacznie więcej drzwi, niż samo raportowanie. Warto inwestować w nowe umiejętności, a także rozwijać i pogłębiać już posiadane. Kwalifikacje takie jak ACCA, CGMA czy CFA to nie tylko cenna wiedza i certyfikat, który przenosi zarobki na nowy poziom. To także nawyk uczenia się i poszerzanie sieci kontaktów.
2. Zostaw sobie otwarte opcje
Dbanie o otwarte opcje to strategia, która daje duży potencjalny zysk przy ograniczonym ryzyku straty. Wymaga wychodzenia poza swój krąg kontaktów, brania udziału np. w projektach międzydziałowych lub angażowania się w działalność niezwiązaną wprost z branżą, w której pracujemy, przy jednoczesnym rozwijaniu kompetencji zawodowych.
3. Ucz się na małych błędach
Kolejna strategia wymaga zmiany myślenia o porażkach. Wielu menedżerów radzi, by nie postrzegać małych błędów i przegranych jako katastrof o wielkim znaczeniu. By wytrzymać ewentualne nadejście kryzysu i nie wpadać w panikę w jego obliczu, warto testować swoje umiejętności, branże czy podejmować się zadań, które wymagają nie tylko wiedzy, ale też gotowości uczenia się. Mogą temu służyć staże, dodatkowe projekty lub działania, w których nie spełniamy 100 proc. wymagań.
4. Zbuduj finansowy i zawodowy bufor bezpieczeństwa
Jednym z najczęściej ignorowanych, a najbardziej skutecznych sposobów na zbudowanie antykruchej kariery jest tworzenie poduszki finansowej i gotowość do wdrożenia w życie planu B. Finansowy i psychiczny komfort działania bez presji czasu i strachu przed nieznanym to inwestycja w swobodę działania w chwili zawirowań na rynku pracy czy w życiu osobistym. Zawodowy bufor można zbudować poprzez rozwój umiejętności komunikowania się i networkingu. W zmiennych czasach to relacje częściej niż CV otwierają drzwi do kolejnej roli. Warto zadbać o stworzenie bezpiecznego zaplecza z wyprzedzeniem – w czasie, gdy nic nie zapowiada załamania koniunktury.
Czego szukają pracodawcy
Firmy finansowe – banki, fundusze, firmy doradcze – coraz częściej premiują kandydatów, którzy potrafią funkcjonować w niepewności, a nie tylko wykonywać precyzyjnie zdefiniowane zadania. W rekrutacjach coraz częściej pojawiają się pytania o radzenie sobie z niejednoznacznością, szybkie uczenie się nowych narzędzi (w tym AI) oraz zdolność do pracy w interdyscyplinarnych zespołach. To sygnał dla studentów i młodych profesjonalistów: warto już teraz budować portfolio doświadczeń wykraczających poza program studiów czy jedną ścieżkę kariery.
Źródła:
- Bankier.pl, Forsal.pl, RP.pl, Obserwator Finansowy, Parkiet.com, Pulshr.pl, Harvard Business School.
- Deloitte Insights, 2026 Global Human Capital Trends, 2026.
- OECD, How is AI changing the way workers perform their jobs and the skills they require?, 2024. Dostęp: oecd.org
- Lawrence H. White, Antifragile Banking and Monetary Systems, Cato Journal, 2013.



